No i stało się. Siedzisz w tym salonie, pot ci spływa po plecach i zastanawiasz się, czy to jeszcze mieszkanie, czy już sauna w promocyjnej cenie. Każdy mówi, że lato jest super, dopóki nie trzeba w tym lecie spać albo pracować przy komputerze, który sam w sobie grzeje jak mały kaloryfer.
Właśnie dlatego uznałem że napiszę o tym domowym komforcie bo to nie tylko kwestia luksusu ale po prostu przeżycia. Klimatyzacja to jest temat rzeka. Ludzie się boją że prąd drogi że zatoki będą boleć a prawda jest taka że jak się to dobrze ustawi to człowiek czuje się jak nowo narodzony. Nie trzeba od razu robić lodowiska w pokoju wystarczy te kilka stopni mniej i inna wilgotność powietrza żeby mózg zaczął normalnie funkcjonować.
Dlaczego ta klima to nie wszystko
Sama jednostka na ścianie to tylko połowa sukcesu. Można mieć najlepszy sprzęt a i tak będzie duszno jak nie zadbasz o inne rzeczy.
- Rolety i zasłony: Jak słońce wali prosto w szybę to klima będzie chodzić na pełnych obrotach i tylko licznik będzie się kręcił szybciej. Zasłonić trzeba zanim się nagrzeje a nie jak już jest trzydzieści stopni w środku.
- Wietrzenie z głową: Otwieranie okien w południe to jest błąd który robi mnóstwo osób. Wpuszczasz gorące powietrze i potem się dziwisz że nic nie daje chłodzenie. Okna tylko w nocy albo nad ranem.
- Wilgotność: To jest coś o czym się zapomina. Czasem nie jest aż tak gorąco ale jest „ciężko”. Dobra klima to wyciągnie ale warto też patrzeć na nawilżacze albo osuszacze zależnie od pory roku.
Nie tylko chłód ale i ciepło
Najlepsze w nowoczesnej klimatyzacji jest to że ona przecież grzeje. W te dni przejściowe jak jeszcze nie grzeją w blokach albo nie chce się rozpalać w piecu to jest zbawienie. Klikasz guzik i po pięciu minutach masz ciepło w salonie. To jest ten prawdziwy komfort o którym mowa w tytule.
Dom ma być miejscem gdzie odpoczywasz a nie gdzie walczysz o oddech. Warto zainwestować w porządny montaż bo jak ktoś to schrzani to potem tylko problemy z wyciekami albo hałasem. A cisza w domu to też jest część komfortu o której często zapominamy kupując najtańsze wentylatory które buczą jak odrzutowiec.