Wiele osób pyta czy ta klima w domu to faktycznie taki super pomysł czy tylko wywalanie kasy. Powiem tak, jak przyjdzie lipiec i trzydzieści stopni w cieniu to nagle każdy portfel się otwiera. Ja założyłem u siebie rok temu i szczerze nie wyobrażam sobie teraz powrotu do wiatraków które tylko mieszają gorące powietrze. No ale trzeba liczyć się z tym że rachunki za prąd skoczą, nie ma cudów. Pytanie tylko ile dla kogo jest wart święty spokój i spanie bez potu na plecach.
Czy to się w ogóle opłaca?